W 1932 roku Julian Blachowski w biały dzień, w centrum Warszawy, zastrzelił Gastona Koehler-Badina, naczelnego dyrektora Zakładów Żyrardowskich. Został skazany, ale nie odsiedział całej kary. Prezydent Ignacy Mościcki zawiesił wykonanie jej reszty. Dlaczego zabójca dyrektora jednej z największych fabryk w Polsce mógł liczyć na taką łagodność? Czym była afera żyrardowska?
Odpowiedź prowadzi do jednej z najgłośniejszych afer gospodarczych II Rzeczypospolitej — afery żyrardowskiej. To historia wielkiej fabryki, zagranicznego kapitału, bezradności państwa, upadającego miasta i człowieka, który uznał, że sam wymierzy sprawiedliwość.
Afera żyrardowska była jedną z głośnych spraw, które pokazywały napięcia społeczne, polityczne i gospodarcze swojej epoki. Dziś brzmi jak gotowy scenariusz filmu, ale opisywała ją dawna prasa.
Obejrzyj film o aferze żyrardowskiej
Całą historię Juliana Blachowskiego, Gastona Koehler-Badina, afery żyrardowskiej oraz Żyrardowa jako miasta jednej fabryki opowiadam szerzej w filmie na kanale YouTube Poza Legendą.
Obejrzyj film bezpośrednio na YouTube
Miasto jednej fabryki
Żyrardów był miastem wyjątkowym. Nie wyrósł ze średniowiecznego rynku ani zamku, lecz z przemysłu. Jego historia była od początku związana z fabryką wyrobów lnianych, a życie miasta przez dziesięciolecia zależało od kondycji Zakładów Żyrardowskich.
Ten artykuł należy do kategorii Podcasty kryminalne – prawdziwe historie. To zbiór opowieści o dawnych zbrodniach, procesach, aferach i kryminalnych sprawach z gazet II RP oraz dawnej Polski.
Właśnie dlatego kryzys fabryki nie był tylko problemem właścicieli, akcjonariuszy albo dyrekcji. Dla mieszkańców oznaczał bezrobocie, biedę, utratę mieszkań, upadek drobnego handlu i narastający gniew społeczny. Gdy fabryka pracowała, miasto żyło. Gdy fabryka zaczęła upadać, wraz z nią pogrążał się Żyrardów.
Co to była afera żyrardowska?
Afera żyrardowska była jednym z największych skandali gospodarczych II Rzeczypospolitej. W dużym uproszczeniu chodziło o przejęcie Zakładów Żyrardowskich przez francuski kapitał, a następnie o zarzuty niekorzystnego dla Polski zarządzania fabryką, wyprowadzania majątku, zadłużania przedsiębiorstwa i doprowadzania miasta do gospodarczego upadku.
Po I wojnie światowej zakłady były w trudnym stanie. Podczas działań wojennych fabryka ucierpiała, a młode państwo polskie zaangażowało się w jej odbudowę. Zakłady były zbyt ważne, by pozwolić im po prostu upaść. Od ich pracy zależał los tysięcy robotników i całego miasta.
W latach 20. XX wieku coraz większą rolę w sprawie zaczął odgrywać francuski przemysłowiec Marcel Boussac. To właśnie z jego nazwiskiem wiązano później przejęcie kontroli nad zakładami i działania, które wywołały ogromne emocje w Polsce. Zarzucano francuskiemu zarządowi, że traktuje Żyrardów jak źródło zysków, nie licząc się z losem fabryki i mieszkańców.
Kryzys fabryki i gniew miasta
W Żyrardowie narastało bezrobocie, pogarszała się sytuacja robotników, a zakłady ograniczały zatrudnienie. Dla miasta jednej fabryki była to katastrofa. Zwolnienie z pracy nie oznaczało tylko utraty pensji. Często oznaczało także utratę mieszkania, pozycji społecznej i nadziei na utrzymanie rodziny.
W 1927 roku w Żyrardowie powstał memoriał zatytułowany „Przyczyny i skutki obecnego upadku Żyrardowa”. Już sam tytuł dobrze pokazuje atmosferę tamtych lat. Mieszkańcy i lokalne władze nie mówili tylko o kryzysie zakładu. Mówili o upadku całego miasta.
Afera żyrardowska była więc czymś więcej niż sporem o akcje, pożyczki i zarządzanie przedsiębiorstwem. Stała się symbolem słabości państwa wobec wielkiego kapitału i dramatycznego położenia ludzi, których życie zależało od decyzji podejmowanych daleko od ich domów.
Kim był Gaston Koehler-Badin?
Gaston Koehler-Badin był naczelnym dyrektorem Zakładów Żyrardowskich i reprezentował interesy francuskiego kapitału. W oczach wielu robotników oraz mieszkańców miasta stał się symbolem bezwzględnej polityki zakładów.
Prasa i świadkowie procesu przedstawiali go jako człowieka surowego, brutalnego i pogardliwego wobec pracowników. Trzeba oczywiście pamiętać, że obraz ten powstawał w atmosferze procesu i ogromnych emocji społecznych. Nie zmienia to jednak faktu, że w opinii publicznej Koehler-Badin stał się twarzą systemu, który doprowadził Żyrardów do kryzysu.
Julian Blachowski — robotnik, działacz, zabójca
Julian Blachowski nie był przypadkowym przechodniem ani anonimowym robotnikiem. Był związany z Żyrardowem, pracował w zakładach, działał społecznie i politycznie. Był związany z Polską Partią Socjalistyczną, a nie z ruchem komunistycznym. To ważne rozróżnienie, bo jego czyn bywał później interpretowany politycznie, ale z dostępnych informacji wynika, że Blachowski był działaczem socjalistycznym i lokalnym, a nie komunistycznym zamachowcem.
Znał sytuację miasta od środka. Widział zwolnienia, biedę, napięcia i bezsilność mieszkańców. Próbował zainteresować sprawą władze państwowe, ale bez skutku. Kiedy sam został dotknięty skutkami kryzysu i zwolniony z pracy, jego gniew przerodził się w czyn, który wstrząsnął opinią publiczną.
Zamach przy ulicy Mazowieckiej
Do zabójstwa doszło 26 kwietnia 1932 roku w Warszawie, przy ulicy Mazowieckiej, w pobliżu słynnej kawiarni Ziemiańska. Blachowski czekał na Gastona Koehler-Badina, a kiedy dyrektor wyszedł z kawiarni, podszedł do niego i oddał strzały z rewolweru.
Koehler-Badin zginął. Blachowski nie próbował uciekać. Oddał się w ręce policji i od początku było jasne, że nie chodziło o napad rabunkowy ani przypadkową bójkę. Był to akt zemsty i desperacji, dokonany na tle narastającego od lat konfliktu wokół Zakładów Żyrardowskich.
Proces, który stał się osądem nad fabryką
Proces Blachowskiego był ogromnym wydarzeniem. Formalnie sądzono człowieka oskarżonego o zabójstwo. W praktyce jednak na sali sądowej wracała cała sprawa Żyrardowa: upadek zakładów, polityka dyrekcji, bezrobocie, bieda robotników i pytanie o odpowiedzialność ludzi zarządzających fabryką.
Opinia publiczna w dużej części sympatyzowała z Blachowskim. Nie dlatego, że zabójstwo przestało być zabójstwem, ale dlatego, że wielu ludzi widziało w nim człowieka doprowadzonego do ostateczności przez system, wobec którego państwo okazało się bezradne.
Sąd skazał Blachowskiego na 5 lat więzienia. Potem karę obniżono do 4 lat. W 1934 roku prezydent Ignacy Mościcki zawiesił wykonanie reszty kary. Blachowski wyszedł więc na wolność wcześniej, niż wynikałoby to z pierwotnego wyroku.
Dlaczego kara była tak łagodna?
Łagodność wobec Blachowskiego można tłumaczyć atmosferą społeczną i polityczną tamtych lat. Jego czyn był zbrodnią, ale jednocześnie stał się symbolem gniewu wobec sposobu zarządzania Zakładami Żyrardowskimi. W procesie nie dało się oddzielić samego zabójstwa od sytuacji miasta i fabryki.
Sąd uznał okoliczności łagodzące, a późniejsza decyzja prezydenta wpisywała się w przekonanie, że Blachowski nie był zwykłym kryminalistą działającym z niskich pobudek. Był człowiekiem, który popełnił zbrodnię, ale zbrodnię na tle dramatycznego konfliktu społecznego.
Co stało się z Julianem Blachowskim?
Dalsze losy Blachowskiego również były tragiczne. Po wyjściu z więzienia żył jeszcze kilka lat, a w czasie okupacji niemieckiej ukrywał się przed Niemcami. Został schwytany i trafił na Pawiak. Zginął w czasie wojny, zamordowany przez Niemców w 1944 roku.
Ta biografia pokazuje, że Blachowski nie był prostą postacią do oceny. Był działaczem, robotnikiem, zabójcą, człowiekiem skazanym, a później ofiarą niemieckiego terroru. W jego historii odbijają się konflikty społeczne II Rzeczypospolitej, dramat miasta przemysłowego i brutalność wojny.
Dlaczego ta historia jest nadal aktualna?
Afera żyrardowska wydarzyła się niemal sto lat temu, ale nie jest tylko odległą ciekawostką. To historia o tym, co dzieje się, gdy całe miasto zależy od jednej wielkiej firmy. To także opowieść o zagranicznym kapitale, państwowej bezradności, społecznej frustracji i pytaniu, kto ponosi odpowiedzialność za gospodarcze decyzje niszczące życie zwykłych ludzi.
W tym sensie afera żyrardowska wykracza poza lokalną historię Żyrardowa. Może być czytana jako ostrzeżenie przed sytuacją, w której interes wielkiego przedsiębiorstwa staje się ważniejszy niż los miasta i jego mieszkańców.
Film o aferze żyrardowskiej
Całą historię afery żyrardowskiej, Juliana Blachowskiego, Gastona Koehler-Badina oraz Żyrardowa jako miasta jednej fabryki opowiadam szerzej w filmie na kanale YouTube Poza Legendą.
Kliknij tutaj, aby obejrzeć film o aferze żyrardowskiej na YouTube
