UPA jest znana, ULS prawie zapomniany. Kim byli żołnierze Ukraińskiego Legionu Samoobrony, skąd się rekrutowali i co robili w Warszawie w 1944 r.?
Gdy mówimy o ukraińskich nacjonalistach z czasów II wojny światowej, najczęściej pada nazwa UPA. To zrozumiałe, bo Ukraińska Powstańcza Armia była głównym wykonawcą ludobójczej antypolskiej akcji na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Ale przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego trzeba przypomnieć inną, znacznie mniej znaną ukraińską formację: ULS, czyli Ukraiński Legion Samoobrony. Nie była to UPA i nie należy stawiać między tymi organizacjami prostego znaku równości. UPA wyrastała z banderowskiej OUN-B, natomiast Ukraiński Legion Samoobrony powstał ze środowiska melnykowskiej OUN-M. Ta różnica organizacyjna nie oznacza jednak niewinności ULS.
Ukraiński Legion Samoobrony wszedł w układ z niemieckim aparatem bezpieczeństwa, uczestniczył w pacyfikacjach polskich wsi, a we wrześniu 1944 r. walczył po stronie Niemców przeciw Powstaniu Warszawskiemu. Był nazywany także Legionem Wołyńskim, 31. batalionem SD, 31. batalionem Schutzmannschaft albo 31. batalionem policji pomocniczej Sipo. Muzeum Powstania Warszawskiego wymienia Ukraiński Legion Samoobrony wśród oddziałów kolaboracyjnych wchodzących w skład Korpsgruppe von dem Bach, utworzonej do tłumienia Powstania Warszawskiego. (1944.pl)
Nazwa „Samoobrona” brzmi łagodnie. Kojarzy się z obroną własnej wsi, rodziny, domu, ludności cywilnej. Ale kiedy spojrzymy na szlak tej jednostki, pojawia się proste pytanie: kogo ta „samoobrona” broniła w Chłaniowie, gdzie mordowano cywilów i palono gospodarstwa? Kogo broniła w Warszawie, gdzie strzelała do powstańców? Kogo broniła w Puszczy Kampinoskiej, Małopolsce, pod Zakopanem i później w Słowenii?
To nie jest historia oddziału broniącego bezbronnych. To jest historia ukraińskiej formacji nacjonalistycznej, która z nazwy była „samoobroną”, a w praktyce stała się narzędziem niemieckiego aparatu bezpieczeństwa. Marcin Majewski pisał w IPN-owskiej „Pamięci i Sprawiedliwości”, że ULS powstał w drugiej połowie 1943 r. w rejonie Łucka w wyniku porozumienia między funkcjonariuszami SD a łuckim Prowidem OUN-M, a w 1944 r. był już jednostką przeciwpartyzancką o charakterze półpolicyjnym, używaną przez Niemców do pacyfikacji wsi. (bazhum.muzhp.pl)
Zbliża się kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. Co roku wracamy wtedy do heroizmu powstańców, cierpienia ludności cywilnej, decyzji politycznych, rzezi Woli, Ochoty i zburzenia miasta. Ale warto pamiętać także o formacjach kolaboracyjnych, które Niemcy wykorzystali do pacyfikacji Warszawy. Ukraiński Legion Samoobrony był jedną z nich.
Uwaga: Dla ułatwienia zrozumienia tekstu niektóre pojęcia oraz krótkie wyjaśnienia, kto jest kim, zamieściliśmy na końcu tego artykułu w słowniku.
Czy ULS był częścią UPA?
Nie. Ukraiński Legion Samoobrony nie był częścią UPA i nie należy stawiać między tymi formacjami prostego znaku równości. UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, była związana przede wszystkim z banderowską frakcją OUN-B. Natomiast ULS, czyli Ukraiński Legion Samoobrony, wyrósł ze środowiska melnykowskiej OUN-M i powstał w wyniku porozumienia z niemieckim SD.
Ta różnica organizacyjna jest ważna, bo pozwala uniknąć historycznego uproszczenia. Ale nie może być używana do wybielania ULS. To, że Ukraiński Legion Samoobrony nie był UPA, nie znaczy, że był formacją niewinną. Był ukraińską formacją kolaboracyjną, która służyła niemieckiemu aparatowi bezpieczeństwa, uczestniczyła w pacyfikacjach polskich wsi, walczyła z polskim podziemiem i we wrześniu 1944 r. brała udział w działaniach przeciw Powstaniu Warszawskiemu.
Można więc powiedzieć krótko: ULS to nie UPA, ale ULS wyrastał z tego samego świata ukraińskiego nacjonalizmu, w którym przemoc wobec Polaków była akceptowanym narzędziem polityki. Różniły ich frakcje, dowództwo i podporządkowanie organizacyjne. Nie różnił ich natomiast fakt, że ich działania przynosiły polskiej ludności cywilnej śmierć, terror i zniszczenie.
Kim jest Marcin Majewski i dlaczego jego tekst jest tu ważny?
Podstawowym opracowaniem, na którym warto się tu oprzeć, jest artykuł Marcina Majewskiego „Przyczynek do wojennych dziejów Ukraińskiego Legionu Samoobrony (1943–1945)”, opublikowany w 2005 r. w czasopiśmie IPN „Pamięć i Sprawiedliwość”. Strona czasopisma podaje autora jako Marcina Majewskiego z Instytutu Pamięci Narodowej, Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów. (czasopisma.ipn.gov.pl)
To nie jest więc anonimowa publicystyka internetowa. Majewski był historykiem i pracownikiem pionu archiwalnego IPN, współredaktorem publikacji źródłowych dotyczących polskiego podziemia, deportacji i relacji polsko-ukraińskich w latach 30. i 40. XX w. (cejsh.icm.edu.pl)
Ten tekst jest ważny także dlatego, że nie jest propagandowym uproszczeniem. Majewski pokazuje złożoność ULS, jego związki z OUN-M, konflikty z banderowcami, zależność od Niemców, bunty w formacji, ale na końcu stawia sprawę jasno: legioniści dopuścili się zbrodni wojennych na ludności cywilnej, m.in. w Smoligowie, Chłaniowie i Szarbii, stali się narzędziem terroru w rękach niemieckich i należeli do SD, organizacji uznanej w Norymberdze za przestępczą. (bazhum.muzhp.pl)
Najpierw trzeba rozdzielić ULS od RONA
W polskiej pamięci o Powstaniu Warszawskim bardzo często pojawia się słowo „Ukraińcy”. Trzeba jednak uczciwie odróżnić różne formacje.
Największe zbrodnie na Ochocie popełniła RONA, czyli rosyjska formacja kolaboracyjna Bronisława Kamińskiego. Muzeum Powstania Warszawskiego pisze o „brygadzie kolaborantów rosyjskich” Kamińskiego, która pacyfikowała powstańczą Warszawę. (1944.pl)
To ważne, bo błędne przypisanie RONA Ukraińcom daje później wygodny argument tym, którzy próbują twierdzić, że „Ukraińców w Warszawie nie było”. To również jest fałsz. RONA nie była ukraińska, ale Ukraiński Legion Samoobrony był ukraińską formacją kolaboracyjną i we wrześniu 1944 r. walczył po stronie Niemców przeciw Powstaniu Warszawskiemu.
Historyk Hubert Kuberski mówił w rozmowie dla PAP, że w stolicy walczyło około 400 policjantów z Ukraińskiego Legionu Wołyńskiego pod dowództwem pułkownika Petra Diaczenki; w dokumentach niemieckich oddział ten występował jako 31. batalion policji pomocniczej Sipo i przybył do Warszawy w pierwszych dniach września spod Miechowa. (dzieje.pl)
Początki: OUN-M, konflikt z banderowcami i układ z SD
Ukraiński Legion Samoobrony nie wziął się przede wszystkim z obozów jenieckich. To bardzo ważne, bo czasem pojawia się łagodząca opowieść: „to byli jeńcy sowieccy, którzy chcieli przeżyć, Niemcy ich zmusili”. Przy niektórych ukraińskich formacjach pomocniczych takie wątki rzeczywiście występowały. Ale rdzeń ULS wyglądał inaczej.
ULS wyrósł ze środowiska OUN-M, czyli frakcji melnykowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W 1943 r. trwał brutalny konflikt między melnykowcami a banderowską OUN-B. Banderowcy dążyli do podporządkowania sobie całego ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego; 7 lipca 1943 r. oddziały UPA związane z OUN-B otoczyły partyzantów melnykowskiego „Chrina” i zmusiły ich do złożenia broni, a inne oddziały OUN-M również rozbrojono. (bazhum.muzhp.pl)
Po tych wydarzeniach melnykowcy na Wołyniu zaczęli odtwarzać własne oddziały wojskowe. Według Majewskiego prawdopodobnie latem 1943 r. z ludzi zdekonspirowanych, którzy uszli przed banderowską Służbą Bezpeky, powstał oddział partyzancki kierowany przez Mychajłę Sołtysa „Czerkasa” i Arjona Poliszczuka „Neczaja”. Deklarowanym zadaniem oddziału była obrona ukraińskich wsi przed partyzantką sowiecką i polskimi akcjami odwetowymi. Równocześnie rozpoczęto werbunek młodych Ukraińców oraz weteranów dawnych oddziałów OUN-M. (bazhum.muzhp.pl)
W drugiej połowie sierpnia albo na początku września 1943 r., we wsi Miłusze niedaleko Łucka, doszło do spotkania przedstawicieli łuckiego Prowidu OUN-M z funkcjonariuszami niemieckiego SD. To właśnie z tego porozumienia wyrósł późniejszy Ukraiński Legion Samoobrony. (bazhum.muzhp.pl)
Czyli już na starcie mamy nie spontaniczną „obronę wsi”, ale polityczno-wojskową kalkulację OUN-M i układ z niemieckim aparatem bezpieczeństwa. Niemcy potrzebowali siły do walki z partyzantką i polskim podziemiem. Melnykowcy potrzebowali broni, ochrony i sposobu przetrwania w starciu z banderowcami oraz Sowietami.
To nie byli po prostu „jeńcy bez wyboru”
W późniejszym okresie ULS rekrutował miejscowych Ukraińców, ludzi związanych z OUN-M, byłych członków ukraińskich formacji, a także osoby mające za sobą epizody w UPA albo Służbie Bezpeky. W czerwcu lub lipcu 1944 r., po dojściu do Tudorkowic koło Chorobrowa, dowództwo Legionu nakazało zarekwirować podwody i żywność oraz rozpoczęło werbunek miejscowych Ukraińców. Majewski wymienia konkretnych ludzi, którzy wtedy weszli do ULS, w tym osoby wcześniej związane z UPA i SB. (bazhum.muzhp.pl)
To pokazuje, że nie ma podstaw, by opisywać Ukraiński Legion Samoobrony jako formację złożoną głównie z jeńców wyciągniętych z obozów w celu ratowania życia. Była to formacja związana z OUN-M, tworzona politycznie i wojskowo w porozumieniu z SD. W ujęciu Majewskiego większość legionistów stanowili melnykowcy, sympatycy Melnyka albo byli partyzanci Oddziałów Wojskowych OUN-M. (bazhum.muzhp.pl)
To oczywiście nie znaczy, że każdy szeregowy żołnierz rozumiał pełny kontekst polityczny. Ale znaczy coś innego: nie wolno tej formacji wybielać opowieścią o przymusowo wcielonych jeńcach bez wyboru. Jej trzon wyrastał z ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego i dobrowolnego układu z niemieckim aparatem terroru.
Dowódcy i ważne postacie ULS
Mychajło Sołtys „Czerkas” / „Czerkies” — jeden z pierwszych organizatorów oddziału melnykowskiego, z którego wyrósł ULS. Wraz z Arjonem Poliszczukiem „Neczajem” stanął na czele tworzonego latem 1943 r. oddziału po rozbiciu struktur OUN-M przez banderowską SB. (bazhum.muzhp.pl)
Arjon Poliszczuk „Neczaj” — drugi z pierwszych organizatorów oddziału. Majewski podaje go obok Sołtysa jako jednego z ludzi stojących na czele formacji odtwarzanej przez melnykowców na Wołyniu. (bazhum.muzhp.pl)
Siegfried Aßmuß / Assmuss — niemiecki funkcjonariusz SD, od którego pochodziły niemieckie nazwy typu Kampfgruppe Assmuss albo Sonderheit Assmuss. Zginął 22 lipca 1944 r. w Chłaniowie w starciu z sowieckimi partyzantami, co stało się pretekstem do pacyfikacji Chłaniowa i Kolonii Władysławin. (bazhum.muzhp.pl)
Gustav Rauling — funkcjonariusz SD związany z ULS. Według opisu Majewskiego znajdował się w samochodzie ostrzelanym 22 lipca 1944 r. w Chłaniowie razem z Assmussem, tłumaczem „Kotiem” i niemieckim kierowcą; Rauling zdołał uciec. (bazhum.muzhp.pl)
Wołodymyr Herasymenko „Tur” — oficer armii rosyjskiej, później armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, a w latach 1944–1945 dowódca ULS. Majewski podaje, że w czerwcu lub lipcu 1944 r. ULS był już pod jego dowództwem, a po śmierci Assmussa to Herasymenko nakazał 23 lipca 1944 r. działania odwetowe w Chłaniowie. (bazhum.muzhp.pl)
Ewald Biegelmayer — niemiecki funkcjonariusz SD, który 24 lipca 1944 r. zastąpił zabitego Assmussa jako niemiecki dowódca Legionu. Majewski pisze, że szybko dał się poznać jako bezwzględny wykonawca wytycznych Sipo i traktował Legion instrumentalnie. (bazhum.muzhp.pl)
Otto Hoch — funkcjonariusz SD przybyły do ULS razem z Biegelmayerem. Według Majewskiego prawdopodobnie był zastępcą Biegelmayera i w czasie jego nieobecności faktycznie dowodził. (bazhum.muzhp.pl)
Mychajło Karkoć „Wowk” / Michael Karkoc — dowódca 2. kompanii ULS. IPN podaje, że Mychajło Karkoć, ur. 1919 r. w Łucku, ps. „Wowk”, był jednym z oficerów ULS, czyli 31. batalionu Schutzmannschaft niemieckiej policji bezpieczeństwa Sipo; od 1944 r. dowodził 2. kompanią, która uczestniczyła w pacyfikacji Chłaniowa i Władysławina, a we wrześniu 1944 r. część ludzi tej kompanii pod dowództwem Diaczenki brała udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. (ipn.gov.pl)
Petro Diaczenko — postać szczególnie gorzka z polskiej perspektywy. Przed wojną był oficerem kontraktowym Wojska Polskiego; w lipcu 1928 r. wstąpił do WP jako oficer kontraktowy, w latach 1932–1933 studiował w Wyższej Szkole Wojennej, a potem był przydzielony do 3. Pułku Szwoleżerów. W 1944 r. znalazł się w ULS, a we wrześniu 1944 r. stanął na czele grupy bojowej skierowanej do Warszawy. (bazhum.muzhp.pl)
Jurij Makuch, Soreslaw Borysten, Iwan Hunia, Mychajło Karkoć, Andrij Kowal, Roman Kiweliuk „Woron” — to ważni dowódcy pododdziałów ULS z okresu rozbudowy Legionu. W sierpniu 1944 r. ULS liczył kilka kompanii/sotni; pierwszą kompanią dowodził Iwan Hunia, drugą Mychajło Karkoć, trzecią Jurij Makuch, czwartą Soreslaw Borysten, żandarmerią Andrij Kowal, a plutonem jazdy Roman Kiweliuk „Woron”. (bazhum.muzhp.pl)
Marzec 1944: Hrubieszowskie, Prehoryłe i Smoligów
Od marca 1944 r. ULS stacjonował w rejonie Dziekanowa i Moroczyna w powiecie hrubieszowskim. Jego głównym przeciwnikiem były tam oddziały polskie — Bataliony Chłopskie i Armia Krajowa — oraz partyzantka sowiecka. (bazhum.muzhp.pl)
3 marca 1944 r. w rejonie Moroczyna doszło do incydentu, w którym Niemcy rozbroili czterech legionistów, biorąc ich prawdopodobnie za partyzantów; jeden z nich został śmiertelnie postrzelony. To pokazuje, że ULS funkcjonował w niemieckim systemie policyjno-przeciwpartyzanckim, ale był też przez Niemców traktowany podejrzliwie i instrumentalnie. (bazhum.muzhp.pl)
8 marca 1944 r. w rejonie Prehoryłego doszło do walk z BCh, a jeszcze tego samego dnia ukraińska policja i pododdziały UNS, być może wsparte przez ULS, zaatakowały kolonię Prehoryłe. Według Majewskiego zabito tam 38 osób, a pacyfikację przerwało dopiero natarcie I batalionu hrubieszowskiego BCh Stanisława Basaja „Rysia”. (bazhum.muzhp.pl)
26 marca 1944 r. na drodze z Lisek Horodelskich do Hrubieszowa nad Huczwą czujka ULS natknęła się na pięciu Polaków — uchodźców z Wołynia. Majewski podaje, że legioniści zamordowali ich, a ciała wrzucili do rzeki. (bazhum.muzhp.pl)
W nocy z 26 na 27 marca 1944 r. Niemcy przeprowadzili większą operację w rejonie Smoligowa, Olszynki, Ameryki i Łaskowa na północ od Hrubieszowa. W skład niemieckiej grupy bojowej, obok ULS, weszły m.in. pododdziały 5. galicyjskiego policyjnego pułku grenadierów SS, policja niemiecka i Wehrmacht. Po przełamaniu polskiej obrony Niemcy, wspierani m.in. przez ULS, przystąpili do pacyfikacji Smoligowa oraz kolonii Ameryka i Olszynka. W samym Smoligowie zamordowano od 200 do 220 mieszkańców wsi. (bazhum.muzhp.pl)
Ten epizod jest ważny, bo pokazuje schemat, który potem będzie się powtarzał: nie „samoobrona”, lecz niemiecka operacja przeciwpartyzancka, w której oddział ukraiński służył jako element aparatu represji.
23 lipca 1944 r.: Chłaniów i Kolonia Władysławin
Najbardziej udokumentowaną zbrodnią ULS jest pacyfikacja Chłaniowa i Kolonii Władysławin. Chłaniów leży w obecnym województwie lubelskim, w powiecie krasnostawskim, w gminie Żółkiewka. Baza IPN „Zbrodnia Wołyńska” podaje datę zbrodni: 23 lipca 1944 r. (zbrodniawolynska.pl)
22 lipca 1944 r., podczas przemarszu ULS w pobliżu Chłaniowa, doszło do starcia z sowieckimi partyzantami. W wymianie ognia zginął niemiecki dowódca ULS, SS-Hauptsturmführer Siegfried Aßmuß. IPN wskazuje, że w odwecie za jego śmierć Ukraiński Legion Samoobrony spacyfikował Chłaniów i Kolonię Władysławin, mordując 44 osoby, w tym kobiety i dzieci. (zbrodniawolynska.pl)
Majewski opisuje przebieg tej zbrodni bardziej szczegółowo. Według powojennych zeznań mieszkańców Chłaniowa wieczorem 22 lipca 1944 r. samochód Assmussa natrafił na furmanki z rannymi sowieckimi partyzantami. Auto zostało ostrzelane; Assmuss został śmiertelnie trafiony, a „Kotio” i Rauling zdołali uciec. (bazhum.muzhp.pl)
Jeszcze w nocy pododdziały ULS rozpoznały podejścia do wsi i otoczyły Chłaniów. Nad ranem 23 lipca 1944 r. Herasymenko nakazał działania odwetowe. Według przywołanego przez Majewskiego zeznania Wasyla Małażyńskiego rozkaz obejmował zniszczenie zabudowań i zabicie mieszkańców wsi. Legioniści weszli do Chłaniowa, podłożyli ogień w kilku miejscach, zabijali znalezionych mieszkańców i strzelali do uciekających. (bazhum.muzhp.pl)
Według Majewskiego spalono od 35 do 41 gospodarstw w Chłaniowie, Kolonii Chłaniów i pobliskim Władysławinie. Zamordowano 44 osoby cywilne, wśród nich pięcioro dzieci. Wśród ofiar była matka Gustawa Króla „Cygana”; przed śmiercią była torturowana — połamano jej ręce. (bazhum.muzhp.pl). Grobowiec ofiar na stronie Starostwa Powiatowego.
Komunikat IPN z 30 grudnia 2015 r. dotyczący śledztwa w sprawie zbrodni ULS podaje, że w toku postępowania ustalono, iż pozostający w służbie niemieckiej żołnierze 2. Ukraińskiego Legionu Samoobrony dokonali zabójstw 44 mieszkańców Chłaniowa i Kolonii Władysławin, w tym kobiet i dzieci. IPN wskazywał też, że jednym ze sprawców miał być dowódca 2. kompanii ULS, Michaił K. ps. „Wowk/Wołk”, czyli Mychajło Karkoć. (ipn.gov.pl)
Jeśli ktoś próbuje opowiadać o ULS jako o oddziale walczącym o wolną Ukrainę, to Chłaniów jest jednym z najważniejszych testów tej narracji. Jaką wolność buduje się przez palenie polskiej wsi, mordowanie cywilów i torturowanie kobiety przed śmiercią?
Sierpień 1944 r.: Bukowska Wola, Skalbmierz, Szarbia i „republika pińczowska”
Po Chłaniowie Legion przeszedł przez Uhrynów, Krasnystaw, Kraśnik, przekroczył Wisłę koło Annopola, a następnie przez Ostrowiec, Kielce i Chmielnik dotarł w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. do Bukowskiej Woli koło Miechowa, na północ od Krakowa. (bazhum.muzhp.pl)
Między 1 a 22 sierpnia 1944 r., podczas postoju w Bukowskiej Woli, ULS przeprowadził kilka akcji przeciwko polskiemu podziemiu na terenie tzw. republiki pińczowskiej. Majewski wymienia m.in. Książ Wielki, Krzesiówkę, Szarbię, Skalbmierz, Iwanowice i Janowice. (bazhum.muzhp.pl)
4 sierpnia 1944 r. ULS wszedł w skład niemieckiej grupy bojowej Förster i ruszył w kierunku Skalbmierza. 5 sierpnia 1944 r. batalion uczestniczył w akcji przeciwpartyzanckiej w rejonie Skalbmierza i w samym miasteczku, choć według Majewskiego początkowo znajdował się pod Skalbmierzem i ubezpieczał siły niemieckie. (bazhum.muzhp.pl)
Przy Szarbii trzeba zachować ostrożność. Majewski w końcowej ocenie wymienia Szarbię obok Smoligowa i Chłaniowa jako jedno z miejsc zbrodni wojennych ULS na ludności cywilnej, ale w samym artykule nie daje równie szczegółowego opisu przebiegu tej zbrodni jak przy Chłaniowie czy Smoligowie. (bazhum.muzhp.pl)
Warszawa: wrzesień 1944 r. i walka przeciw Powstaniu
W drugiej połowie sierpnia 1944 r. w ULS narastało napięcie. Przerzucenie Legionu do Warszawy oznaczało, że z oddziału, który przynajmniej w propagandzie miał mówić o walce o Ukrainę, stawał się on już otwarcie niemiecką jednostką policyjną. Część kierownictwa politycznego ULS miała sprzeciwiać się takiemu kierunkowi, a Sołtys, „Trojan” i „Wychor” stali się dla Niemców niewygodni. Sołtys zaginął w niejasnych okolicznościach, a „Trojan” nawoływał do dezercji i sam zdezerterował. (bazhum.muzhp.pl)
Po demonstracji siły Niemcy rozczłonkowali Legion. Część ludzi przeznaczono do działań w rejonach górskich, część pozostawiono w Miechowie, a grupę bojową skierowano do Warszawy. Majewski podaje, że do stolicy miała trafić około jedna trzecia żołnierzy Legionu; nie wiadomo, czy wybrano ochotników, czy ludzi sprawiających problemy niemieckiemu dowódcy. Na czele grupy stanął płk Petro Diaczenko. (bazhum.muzhp.pl)
Według niemieckich danych grupa bojowa ULS Diaczenki liczyła 219 żołnierzy. Do Warszawy skierowano m.in. oficerów Mychajłę Karkocia „Wowka”, Soreslawa Borystena, Mychajłę Sobczyka, Jurija Łukaszczuka, podoficerów Stepana Moroza i Teodora Daka oraz pluton cekaemów pod dowództwem Iwana Stolarczuka. (bazhum.muzhp.pl)
Zeznania byłych legionistów przesłuchiwanych po wojnie potwierdziły udział ULS w zwalczaniu Powstania Warszawskiego. Majewski podaje, że przesłuchano co najmniej pięciu byłych żołnierzy ULS, a wszyscy potwierdzili udział formacji w walkach z powstańcami. (bazhum.muzhp.pl)
Jeden z nich, Teodor Dak, zapamiętał, że okopy ULS były niedaleko Wisły, w pobliżu parku. Według jego zeznań do Warszawy przerzucono dwie kompanie ULS, które skoncentrowano nad Wisłą i zajęły opuszczone okopy po jakimś oddziale niemieckim. (bazhum.muzhp.pl)
Wasyl Kuźma zeznawał z kolei, że w Warszawie oddziałem dowodził Ukrainiec, pułkownik Diaczenko, a ULS otrzymał rozkaz zdobycia ruin przy ulicy zajętej przez powstańców. Atak załamał się pod ogniem powstańców. (bazhum.muzhp.pl)
Powiśle, Rozbrat, Czerniaków Górny
Dokładne odtworzenie pozycji ULS w Warszawie jest trudne. Majewski podkreśla, że pozycje grupy Diaczenki nie są jednoznaczne: pojawia się rejon ul. 6 Sierpnia, obecnie aleja Wyzwolenia / Nowowiejska, rejon parku, odległość około 1000 metrów od Wisły, możliwe pozycje wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego, okolice Rozbrat i rejon na wschód od Frascati. (bazhum.muzhp.pl)
Hubert Kuberski w rozmowie dla PAP wskazywał, że nieliczne dokumenty sugerują rozmieszczenie 31. batalionu Sipo w rejonie ul. 6 Sierpnia, następnie przy Rozbrat i wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego podczas niemieckiego szturmu na Powiśle. To wtedy ULS miał ponieść największe straty: 10 zabitych i 34 rannych. (dzieje.pl)
13 września 1944 r. ULS rozpoczął u boku Niemców zdobywanie Czerniakowa Górnego. Według Kuberskiego Ukraińcy byli rozlokowani do 23 września między obecnym Parkiem Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza a Wisłą, prowadzili natarcia wzdłuż ulic Wilanowskiej i Ludnej, byli okopani na Wybrzeżu Kościuszkowskim, a później zajmowali okopy na wschód od Frascati. (dzieje.pl)
W ujęciu Majewskiego 13 września rozpoczęło się niemieckie natarcie na Powiśle Czerniakowskie, obsadzone przez zgrupowanie AK ppłk. „Radosława”; 23 września 1944 r. Niemcy zdobyli Górny Czerniaków. W tej fazie grupa Diaczenki mogła obsadzać okopy między obecnym parkiem Rydza-Śmigłego a Wisłą i nacierać w kierunku Wilanowskiej i Ludnej. (bazhum.muzhp.pl)
To właśnie tu nazwa „samoobrona” staje się szczególnie absurdalna. W Warszawie ULS nie bronił żadnych ukraińskich wsi. Nie bronił rodzin. Nie prowadził walki o wolną Ukrainę. Był częścią niemieckiego natarcia na polskie pozycje powstańcze.
Zadanie nad Wisłą: nie przepuścić powstańców
Najważniejsze jest jednak to, co wynika z powojennych zeznań. Wasyl Małażyński zeznawał, że Niemcy ustawili ULS na odcinku około kilometra od Wisły, a zadaniem było niedopuszczenie powstańców do rzeki. Według jego relacji legioniści strzelali do powstańców i odpierali ich próby przebicia się do Wisły. (bazhum.muzhp.pl)
To jest bardzo mocne, bo pokazuje funkcję ULS w Warszawie. Nie chodzi tylko o to, że „byli w mieście”. Oni wykonywali zadanie wojskowo-policyjne po stronie Niemców: blokowali powstańcom drogę do Wisły, w czasie gdy po drugiej stronie znajdowały się oddziały 1. Armii Wojska Polskiego.
Według Majewskiego ULS znalazł się w Warszawie w pierwszych dniach września, na pewno przed 4 września, i opuścił rejon walk po około dwóch, maksymalnie trzech tygodniach — być może dopiero po upadku Czerniakowa 23 września. Już 24 września działał w Puszczy Kampinoskiej. (bazhum.muzhp.pl)
Po Warszawie: Zaborówek i Puszcza Kampinoska
Po wycofaniu z Warszawy grupa Diaczenki została przerzucona na skraj Puszczy Kampinoskiej, do Leszna. Razem z 34. policyjnym pułkiem strzelców zamykała wyjścia z puszczy i dozorowała przedpole Warszawy. (bazhum.muzhp.pl)
24 września 1944 r. ULS spacyfikował wieś Zaborówek w odwecie za akcję AK przeciw niemieckim oddziałom w Puszczy Kampinoskiej. Według Majewskiego spalono 26 osad i pięć zabudowań, zginęło dwóch Polaków, a 49 osób ujęto. (bazhum.muzhp.pl)
W dniach od 27 września do 1 października 1944 r. ULS brał udział w operacjach Sternschnuppe I i Sternschnuppe II, których celem była likwidacja zgrupowania AK „Kampinos”. Kuberski również wskazuje, że batalion Diaczenki uczestniczył w tej operacji przeciwpartyzanckiej. (dzieje.pl)
Znów: gdzie tu samoobrona? Zaborówek, Kampinos, działania przeciw AK — to nie są działania obrony ukraińskiej ludności. To są działania w niemieckim systemie pacyfikacyjnym.
Małopolska, Zakopane, Słowacja i Słowenia
Po Kampinosie ULS wrócił w rejon Miechowa. Następnie część formacji działała w Małopolsce i na terenach górskich. Majewski podaje, że we wrześniu sotnia Makucha prowadziła działania rozpoznawcze w rejonie Nowy Sącz — Krynica — Czorsztyn, a później ULS przegrupowywano m.in. przez Bochnię i Kraków. (czasopisma.ipn.gov.pl)
12 stycznia 1945 r. doszło do starć w okolicach Zakopanego. Następnie ULS przeszedł przez Cieszyn i Ostrawę, a na początku lutego 1945 r. został przerzucony koleją przez Wiedeń w okolice Mariboru w Słowenii. (czasopisma.ipn.gov.pl)
Według streszczenia artykułu Majewskiego na stronie IPN-owskiego czasopisma ULS na początku 1945 r. pojawił się w Słowacji, a następnie został przeniesiony do Słowenii, gdzie miał walczyć z partyzantami Tito. (czasopisma.ipn.gov.pl)
Co robili później w Słowenii?
Po wcieleniu Ukraińskiego Legionu Samoobrony do 14. Dywizji Grenadierów Waffen-SS „Galizien” trudno już w źródłach oddzielić działania dawnych żołnierzy ULS od działań całej dywizji. Formacja, do której wcielono ludzi ULS, była w Słowenii używana do walki z partyzantami, a słoweńskie opracowania opisują jej udział w rabunkach i mordach na cywilach.
Słoweński historyk Klemen Kocjančič w artykule Galicijski levi v bojih proti partizanom: 14. grenadirska divizija Waffen-SS (galicijska št. 1) na Slovenskem pisał, że 14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS, złożona z ukraińskiego personelu, została skierowana do Słowenii, ponieważ niemieckie dowództwo obawiało się rosnącego zagrożenia ze strony słoweńskich partyzantów dla zaplecza i połączeń logistycznych frontu. Oddziały tej dywizji rozmieszczono w ważnych miejscowościach Dolnej Styrii i używano bezpośrednio do atakowania sił partyzanckich. (Studia Historica Slovenica)
Najbardziej znaną akcją dywizji była operacja na płaskowyżu Menina w marcu 1945 r. Partyzantom udało się uniknąć niemieckiego okrążenia, więc cel strategiczny operacji nie został osiągnięty. Kocjančič podaje jednak, że bezpośrednio po tej nieudanej akcji przeciwpartyzanckiej członkowie dywizji rabowali miejscową ludność cywilną i zabili część cywilów. Autor dodaje, że dywizja stała się niesławna wśród miejscowej ludności właśnie z powodu popełnionych zbrodni, w tym morderstw. (Studia Historica Slovenica)
Inne słoweńskie opracowanie, Red mrtvaške glave pod Alpami. Enote in ustanove Waffen-SS na Slovenskem med drugo svetovno vojno, podaje, że 14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS, określana jako ukraińska nr 1, przybyła do Dolnej Styrii ze Słowacji, a 28 lutego 1945 r. dotarła do Mariboru. Jej zadaniem była reorganizacja i udział w walkach przeciw słoweńskim partyzantom. (SiStory)
To dobrze domyka historię ULS. Oddział, który zaczynał pod nazwą „samoobrony”, przeszedł przez współpracę z niemieckim SD, pacyfikacje polskich wsi, udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego, operacje przeciw AK w Puszczy Kampinoskiej, a jego żołnierze ostatecznie trafili do ukraińskiej dywizji Waffen-SS, która w Słowenii również została zapamiętana nie jako formacja wyzwoleńcza, lecz jako narzędzie niemieckiej wojny przeciwpartyzanckiej, rabunków i przemocy wobec ludności cywilnej.
Marzec 1945 r.: wcielenie do Waffen-SS „Galizien”
Na początku marca 1945 r. część żołnierzy ULS zdezerterowała. Według Majewskiego około 250 ludzi zdecydowało się odejść z bronią, końmi i podwodami, próbując dotrzeć do czetników, a następnie przez Karpaty na Ukrainę. (bazhum.muzhp.pl)
Ucieczka zakończyła się niepowodzeniem. Dezerterzy zostali otoczeni przez oddziały związane z SS „Galizien”, doszło do rozmów, obiecano im amnestię, a następnie pododdziały ULS pomaszerowały do Freiheim, gdzie wcielono je do 14. Dywizji Grenadierów Waffen-SS. Legion został rozwiązany, a jego żołnierzy rozdzielono po całej dywizji; oficerowie i podoficerowie trafili do batalionu zapasowego SS „Galizien”. (bazhum.muzhp.pl)
14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS „Galizien” była ukraińską ochotniczą formacją Waffen-SS utworzoną w 1943 r. W tym artykule nie rozwijam jej historii szerzej, bo to osobny temat, ale trzeba zaznaczyć dwie rzeczy: po pierwsze, dywizja jako zwarta formacja nie tłumiła Powstania Warszawskiego; po drugie, ULS ostatecznie został do niej wcielony. Kuberski podkreślał, że mit udziału całej Dywizji SS „Galizien” w tłumieniu Powstania Warszawskiego jest nieprawdziwy, bo dywizja po bitwie pod Brodami była odtwarzana w Neuhammer. (dzieje.pl)
Majewski podaje, że w marcu 1945 r. ULS zakończył swój szlak bojowy po wcieleniu do 14. Dywizji Grenadierów Waffen-SS; w kwietniu 1945 r. dywizję formalnie przemianowano na 1. Dywizję Ukraińskiej Armii Narodowej, a po kapitulacji część jej żołnierzy trafiła do obozów jenieckich, m.in. w Bellarii i Rimini. (bazhum.muzhp.pl)
Co z rabunkiem?
Przy pisaniu takiego artykułu warto rozdzielić dwie rzeczy. W przypadku niemieckich pacyfikacji i oddziałów kolaboracyjnych grabież była częścią szerszego mechanizmu terroru. Muzeum Powstania Warszawskiego pisze ogólnie o jednostkach von dem Bacha „pochłoniętych zabijaniem i grabieżą”, które nie były w stanie prowadzić normalnych działań militarnych. (1944.pl)
W przypadku ULS źródła najmocniej dokumentują: służbę u boku SD, pacyfikacje, podpalenia, mordy na cywilach, walkę z polskim podziemiem i udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. Przy konkretnych rabunkach trzeba zachować ostrożność i dopisywać je tylko tam, gdzie mamy źródło do konkretnej sytuacji. Jednocześnie sam opis Chłaniowa pokazuje, że ULS działał jak oddział pacyfikacyjny: otoczenie wsi, podpalenia, zabijanie znalezionych ludzi i strzelanie do uciekających. (bazhum.muzhp.pl)
Dlaczego nie można ich nazywać patriotami?
Można oczywiście analizować ich motywacje. Część z nich była antybolszewikami. Część bała się Sowietów. Część chciała uniknąć dominacji banderowców. Część marzyła o jakiejś przyszłej Ukrainie. Ale to nie zmienia oceny czynów.
Majewski bardzo ostrożnie pisze, że motywy utworzenia Legionu można oceniać różnie, ale zarazem podkreśla, że z każdym miesiącem ULS coraz bardziej uzależniał się od Niemców, którzy dostarczali broń, prowiant i medykamenty. Rosła rola niemieckiego dowódcy, a oficerowie petlurowscy byli często silniej związani z SD niż z melnykowcami. (bazhum.muzhp.pl)
Najważniejsze jest jednak to, co następuje potem: Majewski pisze, że legioniści dopuścili się wielu zbrodni wojennych na ludności cywilnej, stali się narzędziem terroru w rękach niemieckich i należeli do SD, uznanego w Norymberdze za organizację przestępczą. (bazhum.muzhp.pl)
Nie trzeba więc odmawiać tym ludziom jakichkolwiek politycznych motywacji, żeby jasno ich ocenić. Można powiedzieć: tak, część z nich mówiła o Ukrainie. Ale gdy ktoś w niemieckiej służbie pali polskie wsie, morduje cywilów, strzela do powstańców i bierze udział w niemieckich operacjach przeciw AK, to nie jest bohaterem wolności. Jest uczestnikiem zbrodniczego systemu.
„Lajtowa wersja banderowców”?
Melnykowcy nie byli banderowcami. To była inna frakcja OUN, skonfliktowana z OUN-B. Banderowcy rozbrajali ich oddziały, podporządkowywali sobie ukraińskie podziemie, a Służba Bezpeky OUN-B prowadziła wobec melnykowców brutalne działania. (bazhum.muzhp.pl)
Ale to nie czyni ULS formacją dobrą ani niewinną. Z polskiej perspektywy różnica między banderowcami a melnykowcami nie może przesłonić tego, co robili konkretni ludzie z ULS. Banderowska UPA była głównym wykonawcą ludobójczej czystki etnicznej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. ULS wyrastał z melnykowskiego środowiska, ale wszedł w układ z niemieckim SD i służył jako formacja policyjno-pacyfikacyjna.
Można więc publicystycznie powiedzieć, że ULS był „lżejszą” wersją tego samego świata politycznego: ukraińskiego nacjonalizmu, który akceptował przemoc wobec Polaków i potrafił traktować niemiecką służbę jako narzędzie własnych celów. Ale trzeba zaraz dodać: dla ofiar z Chłaniowa, Smoligowa, Zaborówka czy dla powstańców ostrzeliwanych nad Wisłą ta różnica frakcyjna nie miała większego znaczenia.
Podsumowanie: nazwa, która zasłania fakty
Ukraiński Legion Samoobrony nie był oddziałem przypadkowych jeńców przymusowo wyciągniętych z niemieckich obozów. Jego rdzeń wyrósł ze środowiska OUN-M, a sama formacja powstała w wyniku porozumienia melnykowców z niemieckim SD. (bazhum.muzhp.pl)
W 1944 r. Legion był już jednostką przeciwpartyzancką o charakterze półpolicyjnym, używaną do pacyfikacji wsi na Wołyniu, Lubelszczyźnie, w Kieleckiem i Krakowskiem. (bazhum.muzhp.pl)
23 lipca 1944 r. ULS spacyfikował Chłaniów i Kolonię Władysławin, mordując 44 osoby, w tym kobiety i dzieci. Jedną z kobiet przed śmiercią torturowano, łamiąc jej ręce. (bazhum.muzhp.pl)
We wrześniu 1944 r. grupa ULS pod dowództwem Petra Diaczenki została skierowana do Warszawy i walczyła po stronie Niemców przeciw Powstaniu Warszawskiemu, m.in. w rejonie Powiśla, Rozbrat, Wybrzeża Kościuszkowskiego i Czerniakowa Górnego. (dzieje.pl)
Po Warszawie ULS działał w Puszczy Kampinoskiej, 24 września 1944 r. pacyfikował Zaborówek, a następnie brał udział w operacjach przeciw zgrupowaniu AK „Kampinos”. (bazhum.muzhp.pl)
Na początku 1945 r. przeszedł przez Małopolskę, Słowację i Słowenię, gdzie miał być użyty przeciw partyzantom Tito, a w marcu 1945 r. został wcielony do 14. Dywizji Grenadierów Waffen-SS „Galizien”. (czasopisma.ipn.gov.pl)
Dlatego nazwa „Ukraiński Legion Samoobrony” jest myląca. To nie była formacja, którą warto opisywać romantycznym językiem walki o wolność. Był to oddział, który z układu z niemieckim aparatem bezpieczeństwa przeszedł do pacyfikacji wsi, mordów na cywilach, walki z polskim podziemiem i udziału w tłumieniu Powstania Warszawskiego.
Samoobrona? Nie w Warszawie. Nie w Chłaniowie. Nie w Smoligowie. Nie w Zaborówku. Tam nie było żadnej samoobrony. Była służba niemieckiemu terrorowi.
Suplement: krótki słowniczek pojęć
Poniższe wyjaśnienia pomagają zrozumieć kontekst działania Ukraińskiego Legionu Samoobrony, niemieckiego aparatu bezpieczeństwa oraz polskich działań obronnych i odwetowych na Wołyniu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce.
Sipo / SiPo — Sicherheitspolizei
Sipo, czyli Sicherheitspolizei, to niemiecka Policja Bezpieczeństwa. W III Rzeszy obejmowała przede wszystkim Gestapo, czyli tajną policję polityczną, oraz Kripo, czyli policję kryminalną. USHMM podaje, że Sipo została utworzona przez Heinricha Himmlera w 1936 r., była blisko związana z SD, a funkcjonariusze Policji Bezpieczeństwa należeli do głównych sprawców Holokaustu. (encyclopedia.ushmm.org)
W kontekście Ukraińskiego Legionu Samoobrony ważne jest to, że formacja ta występowała w niemieckich dokumentach jako 31. batalion policji pomocniczej Sipo. Oznacza to, że nie była zwykłym oddziałem wojskowym, ale jednostką osadzoną w niemieckim systemie bezpieczeństwa i terroru.
SD — Sicherheitsdienst
SD, czyli Sicherheitsdienst, była służbą bezpieczeństwa SS. USHMM wyjaśnia, że SD była organizacją partyjną SS, zajmującą się wywiadem, rozpoznawaniem wrogów nazistowskiego państwa i przygotowywaniem działań represyjnych. Od 1939 r. Sipo i SD zostały formalnie połączone w ramach RSHA, czyli Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. (encyclopedia.ushmm.org)
Dla historii ULS to kluczowe, ponieważ Legion powstał w wyniku porozumienia ludzi OUN-M z funkcjonariuszami niemieckiego SD. Nie była to więc neutralna „samoobrona”, lecz formacja od początku związana z niemieckim aparatem bezpieczeństwa.
Schutzmannschaft / Schuma
Schutzmannschaft, często skracane do Schuma, oznaczało pomocnicze formacje policyjne tworzone przez Niemców na terenach okupowanych. Służyli w nich miejscowi kolaboranci różnych narodowości. Niemcy wykorzystywali takie oddziały do ochrony obiektów, walki z partyzantką, akcji pacyfikacyjnych, pilnowania gett, obozów i transportów oraz do działań przeciw ludności cywilnej.
Ukraiński Legion Samoobrony bywa określany także jako 31. batalion Schutzmannschaft. To nazewnictwo pokazuje, że w praktyce Legion był częścią niemieckiego systemu policyjnego, a nie niezależną ukraińską armią.
OUN-M — melnykowcy
OUN-M to frakcja Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów związana z Andrijem Melnykiem. Była konkurencyjna wobec banderowskiej OUN-B. Melnykowcy byli zwykle starszym, bardziej emigracyjnym i bardziej wojskowo-konserwatywnym nurtem ukraińskiego nacjonalizmu, ale nie oznacza to, że byli nurtem niewinnym czy przyjaznym Polakom.
To właśnie ze środowiska OUN-M wyrósł Ukraiński Legion Samoobrony. Po konflikcie z banderowcami część melnykowców szukała oparcia u Niemców, co doprowadziło do porozumienia z SD i powstania ULS.
OUN-B — banderowcy
OUN-B to frakcja Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów związana ze Stepanem Banderą. Była bardziej radykalna, rewolucyjna i bezwzględna wobec konkurentów. To środowisko podporządkowało sobie dużą część ukraińskiego podziemia i stworzyło polityczne zaplecze UPA.
W latach 1943–1945 OUN-B i UPA prowadziły antypolską akcję, której celem było usunięcie polskiej ludności z Wołynia i Galicji Wschodniej. Portal IPN „Zbrodnia Wołyńska” podkreśla, że nie należy stawiać znaku równości między odwetem polskiego podziemia a odgórnie planowaną i kierowaną przez OUN-B akcją eksterminacyjną ludności polskiej. (zbrodniawolynska.pl)
UPA — Ukraińska Powstańcza Armia
UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, była zbrojną formacją ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego, zdominowaną przez banderowską OUN-B. To ona była głównym wykonawcą ludobójczej czystki etnicznej na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
UPA walczyła także z Niemcami i Sowietami, ale w polskiej pamięci historycznej najważniejszy jest jej udział w masowych mordach na polskiej ludności cywilnej. Początek antypolskiej akcji banderowskiego podziemia polscy historycy wiążą m.in. z mordem w Parośli I 9 lutego 1943 r. (zbrodniawolynska.pl)
Czy UPA i ULS to to samo?
Nie. UPA była zbrojną formacją banderowskiej OUN-B, natomiast Ukraiński Legion Samoobrony wyrósł ze środowiska melnykowskiej OUN-M i powstał w porozumieniu z niemieckim SD. Nie można więc organizacyjnie stawiać znaku równości między UPA a ULS. Nie oznacza to jednak, że ULS był formacją niewinną. Była to ukraińska formacja kolaboracyjna w służbie niemieckiego aparatu bezpieczeństwa, używana do pacyfikacji, walki z polskim podziemiem i tłumienia Powstania Warszawskiego.
Polskie samoobrony na Wołyniu
Polskie samoobrony powstawały jako reakcja na ataki OUN-UPA na polskie wsie i kolonie. Ich celem była ochrona ludności cywilnej, skupianie uciekinierów, organizowanie wart, zdobywanie żywności, ewakuacja zagrożonych rodzin oraz odpieranie napadów.
IPN podaje, że w lipcu 1943 r. na Wołyniu istniało tylko 128 placówek polskiej samoobrony spośród około 3400 miejscowości zamieszkanych przez Polaków. Do najważniejszych ośrodków należały m.in. Przebraże, „Rzeczpospolita Zasmycka”, Huta Stepańska i Pańska Dolina. (ipn.gov.pl)
Polskie akcje odwetowe na Wołyniu i Lubelszczyźnie
Polskie akcje odwetowe były odpowiedzią polskiego podziemia i samoobron na mordy dokonywane przez OUN-UPA na polskiej ludności cywilnej. Ich celem było powstrzymanie ataków, odstraszenie sprawców, niszczenie zaplecza UPA, ochrona polskich wsi i pokazanie, że napady nie pozostaną bez odpowiedzi.
Trzeba jednak pisać o tym precyzyjnie. Portal IPN „Zbrodnia Wołyńska” wskazuje, że ofiarą polskich akcji odwetowych w latach 1943–1945 byli w większości ukraińscy cywile. Jednocześnie podkreśla, że nie należy stawiać znaku równości między polskim odwetem, często wynikającym z konieczności ochrony polskiej ludności, a odgórnie zaplanowaną akcją eksterminacyjną OUN-B i UPA przeciw Polakom. (zbrodniawolynska.pl)
Przykładem szczególnie trudnym jest Sahryń. IPN pisał, że polskie uderzenie AK i BCh na Sahryń było formą zastosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec ludności ukraińskiej, a przyjęcie niektórych metod przeciwnika uznawano wtedy za wymuszoną drogę do powstrzymania groźby przeniesienia scenariusza antypolskiej akcji UPA na Lubelszczyznę. (ipn.gov.pl)
Republika Pińczowska
Republika Pińczowska to potoczna nazwa obszaru na Ponidziu i w powiecie pińczowskim, który latem 1944 r. został przejściowo wyzwolony spod niemieckiej okupacji przez polskich partyzantów. IPN pisze, że 12 sierpnia 1944 r. Republika Pińczowska przestała istnieć jako obszar wyzwolony spod niemieckiej okupacji. (ipn.gov.pl)
W artykule o Ukraińskim Legionie Samoobrony nazwa ta pojawia się dlatego, że ULS w sierpniu 1944 r. działał w rejonie Miechowa, Skalbmierza i Pińczowa, biorąc udział w niemieckich akcjach przeciwko polskiemu podziemiu. Innymi słowy: także tutaj „samoobrona” nie broniła żadnych ukraińskich wsi, lecz służyła niemieckim działaniom pacyfikacyjnym.
AK — Armia Krajowa
Armia Krajowa była główną siłą zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Podlegała rządowi RP na uchodźstwie. Na Wołyniu, Lubelszczyźnie, w Małopolsce i w Warszawie oddziały AK walczyły z Niemcami, prowadziły działania konspiracyjne, organizowały samoobrony i przygotowywały akcję „Burza”.
BCh — Bataliony Chłopskie
Bataliony Chłopskie były konspiracyjną formacją zbrojną ruchu ludowego. Na terenach wiejskich odgrywały ważną rolę w samoobronie, walce z okupantem i ochronie ludności cywilnej. W artykule pojawiają się m.in. przy wydarzeniach w Hrubieszowskiem i walkach z formacjami ukraińskimi oraz niemieckimi.
Akcja „Burza”
Akcja „Burza” była operacją Armii Krajowej, prowadzoną w 1944 r. Jej celem było wystąpienie przeciw Niemcom w momencie zbliżania się Armii Czerwonej oraz ujawnienie polskich struktur wojskowych i cywilnych jako gospodarzy wyzwalanych terenów. Portal IPN „Zbrodnia Wołyńska” wskazuje, że intensywne walki oddziałów 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK z UPA od stycznia do marca 1944 r. wiązały się m.in. z przygotowaniem obszaru operacyjnego przed realizacją planu „Burza”. (zbrodniawolynska.pl)
14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS „Galizien”
14. Dywizja Grenadierów Waffen-SS „Galizien” była ukraińską ochotniczą formacją Waffen-SS, utworzoną przez Niemców w 1943 r. Nie należy jej mylić z Ukraińskim Legionem Samoobrony, choć w marcu 1945 r. ULS został ostatecznie wcielony właśnie do tej dywizji.
W kontekście Powstania Warszawskiego trzeba zachować precyzję: cała dywizja SS „Galizien” jako zwarta formacja nie tłumiła Powstania Warszawskiego. Nie zmienia to jednak faktu, że Ukraiński Legion Samoobrony, który później do niej wcielono, walczył w Warszawie po stronie Niemców.
RONA
RONA, czyli Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa Bronisława Kamińskiego, była rosyjską formacją kolaboracyjną w służbie niemieckiej. To ona popełniła jedne z najstraszniejszych zbrodni na Ochocie podczas Powstania Warszawskiego.
RONA nie była formacją ukraińską. Jest to ważne, ponieważ w relacjach warszawiaków bardzo często wszystkich wschodnich kolaborantów w niemieckich mundurach nazywano potocznie „Ukraińcami”. To potoczne nazewnictwo nie powinno jednak służyć do wybielania realnych ukraińskich formacji kolaboracyjnych, takich jak Ukraiński Legion Samoobrony.

